GANGSTERSKA ODYSEJA NA KWASIE
Trójmiasto, 1999 rok. Pod klubem jeździeckim w Sopocie padają strzały. Ginie Dzikus, król pomorskiego półświatka. Jego córce Lilce cudem udaje się uniknąć tego samego losu. Wszystko dzięki Sygnetowi, gangsterowi na najgorszym tripie w życiu, który staje się jedynym obrońcą dziewczynki. Ścigają ich wszyscy: typy spod ciemnej gwiazdy, ambitny prokurator, skorumpowana policja i widma przeszłości.
Rozpoczyna się desperacki pościg przez mroczne Żuławy, podczas którego narkotyczne wizje zacierają granicę między rzeczywistością a fikcją. W trakcie wielkiej ucieczki Sygnet zaczyna rozumieć, że nie może ufać nikomu – nawet sobie.
Bo w Acidlandzie może zdarzyć się wszystko.
Historia, która nie potrzebuje pasa startowego. Akcja rusza od pierwszej litery i nie zwalnia ani na moment, porywając w szalony bieg wraz z jej bohaterami. Nie ma tu miejsca na liniowość ani przewidywalność. Autor z niezwykłą swobodą wywraca przypuszczenia czytelnika do góry nogami podczas słodko-kwaśnej podróży po trójmiejskich rejonach.
Rahim
KSIĄŻKĘ POLECA
PATRONAT MEDIALNY
FRAGMENT KSIĄŻKI
– Śmigamy furami pod ten sklep – podjął opowieść Riki. – Wbijamy do środka. Jacyś goście obczajają wędki; aleśmy ich wypierdolili na kopach… Za ladą stoi przygłuchy dziadek. Pytamy go: „Siatki masz?”. Tamten nic nie kmini: „Co?”. „Gówno! Siatki na motyle dawaj, bo cię rozjebiemy razem z tą budą!”. „Gdzie żyją motyle?”. „Na łące chyba, kurwa!”. Powiedziałem wtedy, żeby jechać do Letnicy, bo to najbliższa łąka. I okazało się, że miałem, kurwa, rację!.
Sygnet wpatrywał się w zapadający szybko zmrok, rozcinany reflektorami Beemki.
– Dwudziestu największych kozaków w mieście biegało po łące z siatkami, łapiąc motyle. Potem ładowaliśmy je do słoików. Ostrożnie, żeby skrzydełek nie pourywać. Na szczęście się kapnęliśmy, że trzeba zrobić dziury w zakrętkach, bo by się jebaniutkie podusiły. I wiesz co, Sygnet? To właśnie chciałbym zapamiętać.
– Jak łapaliście motyle w Letnicy? Dlaczego? Bo sprawiliście dzieciakowi frajdę na urodziny?
– To też. – Riki odwrócił się od szyby i popatrzył na Sygneta. – Ale na tej łące każdy z nas był jak dzieciak. Niewinny, wolny od gówna, w którym siedzimy
AUDIOBOOK
O AUTORZE
Najpierw czytał. Do końca liceum wypożyczył z osiedlowej biblioteki wszystkie książki: od Niziurskiego, przez scenariusze Bergmana, po prozę Bratnego. Gdy to zrobił, postanowił, że będzie pisać – najchętniej tak, jak pierwszy z tych autorów.
Nie przypuszczał, jak wiele odwagi to wymaga. Sporo czasu minęło, zanim zrozumiał, że nie chodzi o to, by nie czuć lęku przed pisaniem, tylko by nauczyć się nad tym lękiem panować. Amatorsko gra na gitarze. Uwielbia interaktywne plany miast z naniesionymi przedwojennymi mapami. Jest niezły w scrabble. Dużo spaceruje. Acidland to jego debiut.
Fot. Magdalena Sobieska